Chase Wilsorr

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Chase Wilsorr
Miejsce pochodzenia: Takodana[1]
Rasa: Człowiek
Kolor włosów: Brązowe
Kolor skóry: Jasna
Przynależność:
Profesja:




Chase Wilsorr był człowiekiem pochodzącym z Takodany. W czasie galaktycznej wojny domowej dołączył do Sojuszu Rebeliantów, aby móc zostać bohaterem. Nie sprawdził się jednak podczas szkolenia, przez co otrzymał przydział w kuchni. Stacjonował w Bazie Jeden na Yavinie 4 i Bazie Echo na Hoth. W czasie służby poznał Jordana Smythe'a, w którym się zakochał. Gdy doszło do ataku Imperium Galaktycznego na placówkę, wykazał się znajomością korytarzy obiektu, dzięki czemu pomógł w ewakuacji wielu osobom, w tym Jordanowi, wraz z którym opuścił placówkę na pokładzie Bright Hope.

Biografia

Początki w Sojuszu Rebeliantów

Chase pochodził z Takodany. Kierował się treścią poradnika Bądź najlepszą wersją siebie, która motywowała go do podjęcia zmian w swoim życiu. Gdy był dorosły, opuścił rodzimą planetę i spełnił marzenie o dołączeniu do Sojuszu Rebeliantów, aby zostać bohaterem. Stacjonował w Bazie Jeden na Yavinie 4. Swoją służbę rozpoczął od sześciokrotnego oblania szkolenia podstawowego, lecz nie zdemotywowało go to do porzucenia ambicji. Otrzymał przydział w kuchni, gdzie zajmował się gotowaniem między innymi pikantnej potrawki z wełnomandrów. Pracował u boku Marinny Reynolds i Orissa Khana, z którymi opowiadali sobie o potrawach z ich rodzinnych światów oraz żartowali, że kiedyś będą bohaterami.[1]

Służba w Bazie Echo

Po bitwie o Yavin Wilsorr przeniósł się do Bazy Echo na Hoth, gdzie początkowo otrzymał przydział w Korpusie Inżynierów. Zajmował się budowaniem tuneli placówki pod rozkazami majora Kema Monnona, lecz praca nie szła po jego myśli i ciągle upuszczał narzędzia, tłukąc warstwę lodu na podłodze. Gdy Shara Bey zaproponowała, aby przyspieszyć pracę poprzez użycie dział jonowych Y-wingów, Wilsorr pomylił ustawienia i doprowadził do wysadzenia większej przestrzeni, niż planowano. Finalnie dziurę wykorzystano jako salę odpraw, a major widząc jego brak precyzji, przerzucił go do pracy przy przy drążeniu koszarów. Również tam Chase nie zdołał się sprawdzić, przez co Mommon uznał go za zagrożenie dla otoczenia i zasugerował odsunięcie go od pracy z narzędziami cieplnymi.[1]

W konsekwencji Chase trafił pod rozkazy majora Brena Derlina, który uznał, że ten powoduje zbyt wiele problemów i nie umie obchodzić się z blasterem, w związku z czym nie chciał marnować czasu na szkolenie go. Wilsorr ponownie otrzymał przydział w kuchni, pracując pod okiem Porucznik Harlize Dana, lecz praca w tym miejscu była dla niego bardziej monotonna niż na Yavinie 4. Wstawał o godzinie 4:00, rozpoczynając swój poranek od ubrania się i porannej toalety. Następnie stawiał się w kuchni, gdzie skupiał się na obieraniu i szatkowaniu licznych stert jedzenia, najczęściej fioletowych bulw. Od 7:00 zajmował się dostawami wcześniej przygotowanego jedzenia do osób, które nie mogły opuścić swojego stanowiska ze względu na charakter ich pracy. Zanosił im pudełka, przekładał zapasy i czasami robił za gońca, przekazując zlecone informacje między pracownikami. Przechodząc przez bazę wykorzystywał znane mu skróty i przejścia, aby zaskakiwać personel swoim nagłym pojawieniem się w pobliżu, dzięki czemu dokładnie poznał cały obiekt. Podczas pracy spotkał Jordana Smythe'a, który pracował jako opiekun przy tauntaunach. Zakochał się w nim i z chęcią przechodził koło jego miejsca pracy, specjalnie trzymając przeznaczony dla niego kaf w termosie, aby nie wystygł. Chase chciał jednak awansować na bardziej poważne stanowisko, w związku z czym skierował prośbę do majora Brena Derlina o przydzielenie służby wartowniczej na stanowisku Baza Echo 3-T-8. Spotkał się z odmową, do której złożył odwołanie do generała Rieekana.[1]

Pewnego dnia, gdy Chase wstał o standardowej porze i zaczął przeplatać swój poranek motywacyjnymi cytatami z dobrze znanego mu poradnika, spotykał się z próbami uciszenia go przez innych rebeliantów, którzy jeszcze spali. Zignorował ich uwagi i spojrzał w swój datapad, gdzie przeczytał odpowiedź Rieekana w sprawie jego pisma, w którym generał podtrzymał odmowę i uzasadnił ją raportem majora Monnona. Następnie udał się do kuchni, gdzie widząc pracę X0-R3, podzielił się na głos swoim przemyśleniem, że jego zadanie spokojnie mógłby przejąć droid. Porucznik Dana słysząc jego słowa odparła, iż jest on tak samo istotny, jak każdy w ich szeregach. Gdy przyszła pora dostaw jedzenia i kafu, Chase przeszedł przez placówkę swoją standardową trasą, aż dotarł do zagrody dla tauntaunów. Tam przekazał napoje opiekunom zwierząt, spośród których Jordan skomplementował jego pomoc i przyznał, że sam nie zna nawet drogi z zagrody do stołówki. Wilsorr streścił mu więc swoją trasę i uznał, że Jordan chwali go przesadnie ze względu na to, że się kolegują. Gdy ten zaprzeczył, Chase wspomniał mu o swoich ambicjach, aby robić coś ważniejszego. Powiedział, iż poradziłby sobie z obsługą blastera, na co Smythe rzucił mu swoją broń i widząc, że ten trzyma ją źle, poprawił jego dłoń. Rozmowę przerwał im jednak Baesoon, który oznajmił o konieczności przygotowania tauntauna dla Luke'a Skywalkera, co zmusiło Jordana do zajęcia się dalszymi obowiązkami.[1]

Chase Wilsorr mija kłócących się Hana Solo i Leię Organę.

Następnego dnia, podczas pory dostaw, Chase otrzymał zadanie przekazania paczki z holoprojektorem i mlekiem banthy od Samoc Farr do jej siostry Toryn, która pracowała w centrum dowodzenia. Wilsorr dostarczył jej przesyłkę i wiadomość, aby pamiętała o przerwach. Następnie widząc generała Rieekana, zaproponował mu kaf i przypomniał o swojej niedawnej prośbie o przeniesienie do wartowni, wspominając, że sprawdziłby się na tym stanowisku. Carlist widząc jego zapał postanowił zlecić mu przekazanie paczki do stanowiska Baza Echo 5-4, gdzie oddał ją w ręce Rainna Porasa. Mężczyzna wskazał mu skrzynię z blasterami wymagającymi naładowania, po czym wraz z pozostałymi pracownikami wartowni zaczął kpić z jego nieudanych prób otrzymania ważniejszego przydziału. Gdy Chase skończył, poszedł spotkać się z Jordanem, który próbował pocieszyć go i uświadomić, że jego obecny przydział jest przynajmniej czymś, gdzie się sprawdza. Gdy Wilsorr skomentował fakt, iż Smythe pracuje w takim mrozie jedynie w samej koszulce termicznej, Jordan wyjaśnił, że grzeje się przy przerzucaniu mchu, co wprawiło go w niezręczność i przypomniało o konieczności powrotu do obowiązków. Skierował się więc do głównego hangaru, po drodze słysząc w jednym z tuneli kolejną już kłótnię Hana Solo i księżniczki Leii Organy. Postanowił zignorować ich spór i przecisnął się między nimi, aby przejść dalej.[1]

Bitwa o Hoth

Kolejnego dnia, gdy Chase przebywał w kuchni, generał Rieekan przez interkom zarządził niespodziewaną ewakuację placówki z powodu ataku Imperium Galaktycznego. Razem z porucznik Harlize opuścił stanowisko i pokierował kobietę swoim skrótem do hangaru, gdzie mieli zająć miejsce w jednym z transportowców. Tam Wilsorr zauważył obecny na horyzoncie gwiezdny niszczyciel i zdał sobie sprawę, że zagrożenie jest faktyczne. Użył datapadu, aby napisać do Jordana, po czym usłyszał od obecnych w pomieszczeniu rebeliantów, że doktor Tristan Melthabi utknęła w zawalonym korytarzu niedaleko ambulatorium. Wówczas Chase zgłosił oficer Serenity Meeks, że zna tajne przejście i za jej sugestią pobiegł w tym kierunku. Po około 7 minutach dotarł na miejsce i odnalazł Melthabi wraz z trzema innymi osobami, po czym poinstruował ich, jak najszybciej dotrą do hangaru. Gdy zdał sobie sprawę, że wszyscy pod drugiej stronie zawalonego stropu nie mają jak uciec, zaczął sprawdzać kolejne pomieszczenia. Podczas swojej akcji ratunkowej dotarł do trzech żołnierzy, dwóch oficerów łączności i całej grupy uchodźców z Habassy II. Gdy usłyszał komunikat o planowanym na za 10 minut odlocie ostatniego transportowca, Bright Hope, zdał sobie sprawę, że Jordan wciąż nie odpisał na jego wiadomość. Nagle zasilanie w bazie padło, w związku z czym Wilsorr wykorzystał swoją znajomość placówki i pokierował grupę ocalałych do hangaru mimo wszechobecnej ciemności. Na miejscu przekazał ich oficer Meeks, która pogratulowała mu i uprzedziła o nadciągających szturmowcach. Mimo zagrożenia Chase zdecydował się pobiec po Smythe'a, ignorując dźwięki wystrzałów z blasterów. Dotarł do zagród, gdzie zastał Jordana, który jak przekazał, otrzymał rozkaz poczekania na miejscu, na wypadek, gdyby ktoś potrzebował tauntauna. Chase poinformował go o utracie Bazy Echo, a gdy ten odmówił pozostawienia w niej swojego pupila, Promyczka, Wilsorr zaproponował zabranie go ze sobą. Wsiedli więc na jego grzbiet, po czym nie mogąc przebiec zwierzęciem przez standardowy skrót, Chase zabrał blaster Jordana i aktywował na nim losowe przyciski, po czym rzucił broń w ścianę lodu. Pistolet wybuchł, tworząc dziurę, przez którą wierzchowiec mógł przeskoczyć. Dzięki temu dobiegli do hangaru, gdzie w ostatniej chwili wskoczyli na rampę odlatującego Bright Hope. Gdy statek ruszył, załoga zaczęła wiwatować, a obaj mężczyźni pocałowali się.[1]

Przypisy

Źródła