Kell Tolkani

Z Biblioteki Ossus, polskiej encyklopedii ''Gwiezdnych wojen''.
Kell Tolkani
Rasa: Człowiek
Przynależność: Sojusz dla Przywrócenia Republiki
Profesja: Przyrodnik




Kell Tolkani był przyrodnikiem służącym w szeregach Sojuszu Rebeliantów. Zajmował się badaniem Hoth pod kątem założenia tam placówki Rebelii.

Biografia

Wczesne życie

Kell dorastał w miasteczku przemysłowym Incom Corporation, gdzie otaczały go wytwory technologii. Zarówno jego ojciec jak i matka zajmowali wysokie stanowiska w korporacji, przez co jego rówieśnicy podlizywali mu się, licząc na awanse dla ich rodziców. Kiedy był nastolatkiem, rozpadła się Republika Galaktyczna, a w jej miejsce przyszło źle odbierane przez niego Imperium. Gdy jego znajomi chodzili na pokazy powietrzne myśliwców, jego irytowały dźwięki X-wingów. Nie miał również poczucia, jakoby urodził się do walki. Zamiast tego zainteresował się przyrodą, a konkretniej rozmaitymi zwierzętami żyjącym w galaktyce. Gdy pierwszy raz zobaczył, jak mynock wysysa energię ze śmigacza, pobiegł do swoich nauczycieli, aby dowiedzieć się, czy to możliwe, by zwierzę odżywiało się w ten sposób. Mimo że jego szkoła skupiała się na nauce inżynierii, taktyki i historii, Kell zaczął uczyć się o biologii i ekologii, a gdy skończył 15 lat, wiedział więcej niż jego nauczyciele. Nietypowe zainteresowanie dawało mu szansę na wybicie się, gdyż nie posiadał w swoim otoczeniu bezpośredniej konkurencji. Jednocześnie nie spotykał się z tego tytułu z nieprzyjemnościami ze strony otoczenia.

Wstąpienie do Sojuszu Rebeliantów

W dalszym etapie życia Kell dostał się na uniwersytet na Korelii. Tam zrozumiał, że rzucił się na głęboką wodę, lecz nie żałował swojego wyboru. W większym mieście musiał przyzwyczaić się do otoczenia, gdzie początkowo nie mógł się odnaleźć. Szczególną ilość czasu poświęcał piaskowym ślimakom, badając ich fizjologię i funkcjonowanie. Gdy Imperium zniszczyło Alderaan, przestał być obojętny na władzę panującą w galaktyce. Po tych wydarzeniach nie mógł pracować i poczuł, że pod ich wpływem dorósł. Wykorzystał fakt powiązania swojego rodzimego świata z rebeliantami i szepnął kilka słów właściwym osobom, aby przekonać ich o swojej wartości. Kilka miesięcy później doczekał się swojej pierwszej odprawy, w ramach której w roli ekologa, razem z geologiem Tevem, meteorolożką Ryssle, komandor Habrią i żołnierzami Anitą i Xaime'em dowiedział się od generała Jana Dodonny o planach przeniesienia sił Sojuszu na Hoth. Mężczyzna przedstawił im atuty planety i zlecił zbadanie jej ekosystemu pod kątem warunków pogodowych i obecności niebezpiecznych zwierząt.

Ekspedycja na Hoth

Planowana na 10 dni ekspedycja szybko przedłużyła się do dwóch tygodni. Gdy jeden z żołnierzy wystrzelił w kierunku tauntauna strzałkę monitorującą, zaczęli obserwować zwierzę. Mimo sprzeciwu części zespołu, Kell i Tev przekonali Habrię, aby zezwoliła im na podążanie za stworzeniem. Komandor nie zgodziła się jednak rozdzielić zespołu, więc wszyscy razem ruszyli na wyprawę. Przez warunki panujące na powierzchni, zmuszeni byli trzymać się w zasięgu 3 kilometrów od zwierzęcia, co stanowiło problem, gdyż przez spadki temperatur nie mogli podróżować w nocy. Do wieczóra tauntaun zaprowadził ich na sam środek lodowca, a gdy temperatura spadła, komandor zarządziła rozbicie obozowiska na noc. Kell próbował przekonać zespół, aby śledzić tauntauna przez kolejne pół godziny, lecz spotkało się to ze sprzeciwem reszty grupy, wobec czego ustąpił. Wówczas dostrzegł, że zwierzę się zatrzymało, dzięki czemu komandor wraz z nim oraz żołnierką Anitą zgodziła udać się w jego pobliże, aby zbadać sytuację. Gdy podeszli do zwierzęcia, wydawało się ono martwe, lecz Kell uznał, iż może ono jedynie udawać, aby przeczekać zagrożenie i obudzić się rano. Wrócili więc do obozu, a następnego dnia dostrzegli, że kropka na ekranie trakera zaczęła dalej się poruszać. Zwierzę ruszyło w dół doliny i niespodziewanie skręciło do kotła lodowcowego, gdzie sygnał się urwał. Eksplorując okolicę odnaleźli stado tauntauna i okazało się, że celowo udawało ono martwe, aby zgubić podążający za nim zespół.

Kryjówka stała się później miejscem założenia Bazy Echo, a gdy Kell obserwował, jak rebelianci wykorzystują zwierzęta, zaczął czuć niechęć do ludzi. Gdy jego zespół otrzymał przydział na inną planetę, przekonał dowództwo, że więcej pożytecznego zrobi zostając na Hoth. Nie opuścił również placówki, gdy bez śladu zaginęła z niej Ryssle. Kiedy Luke Skywalker nie wrócił z patrolu, a Han Solo udał się na jego poszukiwania, po powrocie ich obu do bazy Kell dowiedział się, że Luke przeżył kryjąc się w brzuchu tauntauna. Tolkani zdał sobie sprawę, że zwierzę tak samo jak wcześniej, jedynie udawało trupa, a ci nieświadomie go zabili, przez co poczuł obrzydzenie skutkami osiedlenia się rebeliantów na planecie. Gdy doszło do ataku Imperium i wydano rozkaz ewakuacji placówki, Kell postanowił zostać na powierzchni, aby kontynuować eksplorowanie Hoth. Swoje dotychczasowe ustalenia załączył do zakodowanej wiadomości, które personel wysyłał przed opuszczeniem planety, na wypadek śmierci w czasie bitwy. Skierował również słowa do swoich rodziców, zapewniając ich, że jest bezpieczny i prosząc o przysłanie po niego kogoś, gdy wojna dobiegnie końca.

Źródła